poniedziałek, 01 listopada 2010

Nazwa na to ciasto nie jest mojego autorstwa, a przepis pochodzi z książki "183 nowe przepisy siostry Anastazji".

Podobnie jak siostra Anastazja lubię robić ciasta, które są w sumie łatwe do przygotowania ale czasami zaskakują swoim wyglądem.

I takie właśnie jest to ciasto, które ponadto urzeka wspaniałym smakiem .

Ze względu na swój wykwintny wygląd i smak polecam go zarówno na przyjątka jak i na niedzielny podwieczorek.

Do zrobienia tego ciasta potrzebujemy  dwa biszkopty, jeden jasny drugi ciemny.

Składniki na biszkopt ( duża blaszka)

4 jajka

4 łyżki mąki pszennej

4 łyżki cukru

szczypta proszku do pieczenia

do ciemnego biszkoptu 1 kopiata łyżeczka ciemnego kakao i  o tyle mniej mąki

WYKONANIE biszkoptu:

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę.

Pod koniec ubijania dodawać po jednej łyżce cukru i dalej ubijać.

Gdy piana ubita na sztywno dodawać po jednym żółtku i dalej ubijać.

Na koniec wmieszać przesianą mąkę ze szczyptą proszku do pieczenia.

Do ciemnego biszkopta razem z mąką wmieszać kakao.

Ciasto umieścić w brytfance wyłożonej papierem.

Piec w ok. 180 stopniach  przez ok 20 minut do suchego patyczka.

UWAGA:

biszkopt jasny po upieczeniu zwinąć w roladę , a następnie po ostudzeniu posmarować powidłami śliwkowymi.

Przełożenie ciasta:

biszkopt ciemny - połowa masy - ułożyć krążki rolady - połowa masy - brzoskwinie - galaretka

DODATKOWE SKŁADNIKI DO CIASTA:

1 puszka brzoskwiń

2 galaretki brzoskwiniowe lub pomarańczowe ( dać mniej wody do rozp. czyli ok 0.5 litra)

powidła śliwkowe


SKŁADNIKI NA MASĘ:

1/2 litra mleka

4 żółtka

2 łyżki mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru

1 cukier waniliowy

1 kostka masła

1 łyżka mąki pszennej

 

WYKONANIE MASY:

W 1/2 szklanki mleka roztrzepać żółtka, obie mąki, a resztę mleka zagotować dodając cukier i cukier waniliowy.

Następnie dodać roztrzepane żółtka z mąką i ugotować budyń

Masło utrzeć, a następnie ucierając dodawać do niego przestudzony budyń.

Utrzeć na pulchną masę.

Masę podzielić na dwie części.

 

Wykonanie ciasta:

Na dno brytfanki dać ciasto ciemne, a następnie posmarować je  połową masy.

Jasną roladę posmarowaną powidłami pokroić na krążki, które następnie  ułożyć na masie.

Dać drugą połowę masy ,a na nią brzoskwinie pokrojone w plastry.

Zalać tężejącą galaretką.

Wstawić do lodówki aby stężała galaretka i gotowe.

 

SMACZNEGO:))


 

środa, 27 października 2010

Będąc niedawno w odwiedzinach na blogu u "Bea w kuchni" przeczytałam wpis,że to już czas na pierniki.

Ja do tej pory swoje pierniczki piekłam najwyżej dwa góra trzy tygodnie przed świętami i gotowe już pierniki miały "dojść" do odpowiedniej kruchości w trakcie przechowywania w puszce.

Przyznam, że nawet gdy wkładałam skórki jabłek  to było różnie, ale już chyba nawet wiem w czym rzecz.

Chyba za długo je piekłam bojąc się, że będą niedopieczone, a one mają być miękkie w środku,a z brzegu twardawe ,żeby potem były idealne.

No cóż  jak to mówią " człowiek uczy się całe życie i głupi umiera".

A teraz może o tych właściwych pierniczkach.

Ciasto na pierniczki robi się na około sześć tygodni przed pieczeniem.

DLACZEGO? A dlatego tak wcześnie żeby dojrzewało i z mazistej konsystencji powstała plastyczna masa , z której można wykrawać pierniczki.

Bea wzięła przepis od Aganiok stąd nazwa  PIERNICZKI AGANIOK , a ja zaadoptowałam na własny użytek.

SKŁADNIKI na PIERNICZKI AGANIOK:

500 g miodu

2 niepełne szklanki cukru

250 g masła

1kg i 1 szklanka mąki tortowej

3-4 jajka

3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej

1/2 szklanki mleka

szczypta soli

1 szklanka siekanych orzechów włoskich

1/2 szklanki skórki pomarańczowej

1/2 szklanki rodzynek

1 czubata łyżka ciemnego kakao

2 płaskie łyżeczki cynamonu

2  płaskie łyżeczki imbiru

1/2 łyżeczki pieprzu

1/2 łyżeczki mielonych goździków

1/2 łyżeczki kardamonu

Do posmarowania pierników tuż przed pieczeniem:

1 jajko i 2-3 łyżki mleka

 Osobiście nie byłabym sobą gdybym coś nie zmieniła w przepisie tak więc:

Zamiast szklanki orzechów włoskich dałam szklankę pół na pół orzechów laskowych i migdałów też posiekanych, a zamiast przypraw dałam dwie torebki przypraw do piernika.

 

WYKONANIE:

Miód, cukier i masło włożyć do rondla i podgrzewać do momentu rozpuszczenia się składników stale mieszając.

Odstawić dołożyć do masy bakalie i przyprawy.

Do miski przesiać 2/3 mąki, sól, jajka, kakao i sodę rozpuszczoną w zimnym mleku.

Dodać gorącą masę miodowo-tłuszczową i wymieszać mikserem.

Dodać pozostałą mąkę i znowu wymieszać.

Ciasto przełożyć do naczynia i przykryć lnianą ściereczką ( ale nie folią ) - musi oddychać.

Wynieść w chłodne miejsce np. do spiżarni lub piwnicy ewentualnie nie mając takiego miejsca dać do lodówki.

W chłodzie musi przebywać ok. 6 tygodni aby dojrzewało.

Ciasto w trakcie kiedy odpoczywa zmienia swoją konsystencję z mazistej i lepkiej na zwięzłą i twardawą, ale bardziej plastyczną.

Po 6 tygodniach można przystąpić do pieczenia.

Ciasto wałkować na grubość ok. 0,5 cm lekko podsypując mąką.

Wykrawać foremkami pierniczki i piec w temp. 170 stopni ( ale to zależy od piekarnika).

Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika smarować jajkiem rozmąconym w mleku.

Kiedy wyjmujemy pierniczki ich brzeg powinien być twardawy a środek miękki.

SMACZNEGO:))

 

Oto ciasto tuż po zrobieniu i foremki gotowe do pracy.

A TUTAJ ZE ŚWIĄTECZNYMI OZDOBAMI WŁASNEJ ROBOTY.

 

CIĄG DALSZY NASTĄPI....

a póki co dołączam tym wpisem do akcji korzenny tydzień


Tagi: pierniczki
20:54, omega369 , ciastka
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 25 października 2010

Gdy tylko widzę pięknego bakłażana o ślicznej fioletowej i połyskliwej skórce nie mogę mu się oprzeć.

Bardzo lubię to warzywo i chętnie je wykorzystuję do swoich kulinarnych potyczek.

Dzisiaj zaprezentuję przepis, który stworzyłam z połączenia dwóch przepisów znalezionych kiedyś w kolorowych czasopismach, a które połączyłam w jedno danie.

Bardzo zresztą udane jeśli chodzi o smak, bo wygląd może ciut mniej.

 

SKŁADNIKI na 4 porcje:

  • 2 bakłażany
  • 2 papryki
  • 2 cebule
  • 4 pomidory
  • 1 kostka rosołowa np.winiary rozpuszczona w szklance wody
  • 4 ząbki czosnku
  • ok. 20 dag makaronu spaghetti
  • oliwa  z oliwek
  • sól, pieprz, słodka i ostra papryka, oregano
  •  

WYKONANIE:

Makaron połamać na ok. 5 cm kawałki i ugotować we wrzątku al dente.

Bakłażany opłukać.

Co 1 cm. odciąć plastry skóry wzdłuż bakłażanów.

Przeciąć bakłażany wzdłuż na pół  posolić i odstawić na dziesięć minut, aby puścił goryczkę.

Wytrzeć sok  z bakłażana i wydrążyć miąższ zostawiając skórę.

Miąższ posiekać w drobną kostkę.

Pomidory sparzyć i obrać ze skóry.

Warzywa pokroić w drobną kostkę.

Na oliwie z oliwek podsmażyć cebulę, paprykę, czosnek i miąższ z bakłażanów.

Dodać pomidory, przyprawy i dusić jeszcze chwilę.

Dodać makaron i wymieszać.

Farszem nadziewać bakłażany.

Ułożyć w formie i podlać bulionem.

Piec w piekarniku w 180 stopniach przez ok. 40 minut.

Można jeśli ktoś lubi dodatkowo posypać serem żółtym i tak zapiec.

SMACZNEGO:))

 



niedziela, 24 października 2010

Jeszcze nie tak dawno wcale nie wiedziałam co to są tak naprawdę muffiny i jak się je robi.

Jakoś tak po prostu omijałam przepisy na nie.

Aż do momentu gdy zaczęłam pisać tego bloga.

Czytając wpisy innych blogowiczów co jakiś czas pojawiały się muffinki więc samo przez się nasuwało, że należy spróbować i tak się zaczęło.

Można by rzec, że przepadłam z kretesem w królestwie muffinek.

Najpierw był zakup foremek co wcale nie było takie łatwe gdyż w żadnym sklepie  w mieście ich nie było chociaż czasami widywałam je wcześniej w lidlu , ale wtedy nie byłam w temacie.

Pozostał internet.

Gdy zaczęłam piec muffinki stwierdziłam, że to naprawdę dziecinnie łatwe i można nawet samemu tworzyć przepisy i tak powstały moje muffinki Hawaje i muflonki.

Ale niedawno była w lidlu akcja brytfanka  i wtedy właśnie oprócz  nowych foremek na muffinki kupiłam książkę "Muffiny małe, ale za to przepyszne ".

Tak więc od dziś chyba niewiele będzie pojawiać się na moim blogu oprócz muffinek jeśli chodzi o słodkości bo książka jest pokaźna , a przepisy bardzo kuszące.

OTO JEDEN Z NICH:

SKŁADNIKI:

  • 250 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki kakao
  • 180 g dyni ( w oryginale cukinia )
  • 2 jaja
  • 90 g brązowego cukru
  • 80 ml oleju
  • gałka muszkatołowa
  • 150  g ananasa ( ja dałam z puszki )

 

WYKONANIE:

Piekarnik rozgrzać do temp.180 stopni.

Papilotki umieścić w zagłębieniach blachy na muffiny.

Mąkę zmieszać z proszkiem do pieczenia, sodą cynamonem i kakao.

Dynię umyć obrać i zetrzeć na drobnej tarce.

Ananas osączyć z zalewy i pokroić na drobną kostkę.

Jajka rozmącić wymieszać z cukrem i olejem przyprawić startą gałką muszkatołową.

Do płynnych składników dodać suche i wymieszać żeby się połączyły.

Do ciasta domieszać dynię i ananasa.

Przełożyć do papilotek i piec ok 25 minut.

Po  upieczeniu  muffiny zostawić jeszcze przez 5 minut w formie.

Wyjąć z formy i oprószyć cukrem pudrem i kakao.

SMACZNEGO:))


Przepis bardzo udany i smaczny polecam

I jeszcze link do zaproszenia na festiwal dyni

http://www.beawkuchni.com/2010/10/festiwal-dyni-zaproszenie-2.html

 

czwartek, 21 października 2010

Jest to jeden z przepisów, który pełni u mnie  rolę prawie "musowego" na przyjątkach.

Może nie jest zbyt trendy jeśli chodzi o dbanie o linię, ale przecież nie je się tego typu potraw od razu kilogram lub więcej, więc gorąco polecam.

SKŁADNIKI:

  • 1,2 kg chudego surowego boczku bez skóry
  • 60 dag chudej karkówki
  • 3 jajka
  • 1,5 szklanki mleka
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki wegety
  • pieprz
  • bułka tarta
  • masło

 

WYKONANIE:

Boczek i karkówkę zmielić  razem z czosnkiem w maszynce do mięsa.

Dodać do masy mięsnej mleko, jajka, wegetę i pieprz, wymieszać mikserem.

Przełożyć do wąskiej brytfanny keksowej wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą.

Z tej porcji wychodzą dwie średnie brytfanki.

Wyrównać z wierzchu, posypać bułką tartą i położyć wiórki masła.

Schłodzić w lodówce przez trzy godziny.

Następnie piec w gorącym piekarniku w 200 stopniach przez ok 1,5 godziny.

 

SMACZNEGO))



Trzeba zostawić trochę miejsca w brytfance gdyż podczas pieczenia może wypływać ewentualny tłuszcz.

 


środa, 20 października 2010

Skąd taka zwariowana i dziwna nazwa.

Otóż jest to moja kolejna zupa-krem, dzięki której mogę  przemycić warzywa i "nafaszerować" nimi swoją latorośl i jeszcze stwierdzi, ale to pyszne, a nie powie warzywa ohyda.

Ponadto jest to pyszne danie jako rozgrzewka po chłodnym dniu, które szybko się robi i wspaniale rozgrzewa.

A teraz składniki:

  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 2 papryki żółte
  • 1 kalafior
  • przyprawy ( curry, kurkuma , imbir mielony)
  • sól
  • ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
  •  
  • 3 ziemniaki

WYKONANIE:

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oliwie.

Ziemniaki, marchew i paprykę pokroić w kostkę.

Dodać do cebuli i chwilę poddusić.

Dolać wodę i gotować do miękkości.

Gdy się już trochę pogotują dodać kalafior gdyż gotuje się on  krócej.

Jarzyny ugotować do miękkości dodając oczywiście przyprawy i sól.

Zmiksować.

Podawać z dodatkiem śmietanki(ale niekoniecznie) i np. groszkiem ptysiowym lub pierożkami tortellini tak jak ja podałam.

SMACZNEGO:))


wtorek, 19 października 2010

Znowu mnie naszło,żeby zrobić coś owocowego, a zarazem jesiennego.

Padło więc oczywiście na śliwki i jabłka.

Ja do tego ciasta użyłam śliwek ze słoika w syropie, ale mogą być oczywiście świeże.

Natomiast jabłka świeże.

Jeśli ktoś chce sobie zrobić takie śliwki na zapas to polecam, gdyż bardzo dobrze sprawdzają się do ciast, ale i do ryżu lub makaronu jeśli ktoś lubi.

A robi się to tak: śliwki węgierki umyć, wydrylować z pestek, a następnie wkładać ściśle do słoika np.1 l ( prawie porcja na jeden placek).

Następnie zasypać cukrem ok. 2-3 łyżek ( nie dodawać wody!!!) dodać cynamon i zagotować słoik. Gotowe.

A teraz przystępujemy do robienia ciasta.

SKŁADNIKI NA KRUCHE CIASTO: (duża blaszka)

  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 3 żółtka
  • 3/4 kostki margaryny
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 cukier waniliowy
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • SKŁADNIKI DODATKOWE:
  • śliwki i  jabłka ok. 3/4 kilograma każde
  • 1 kisiel wiśniowy
  • cynamon
  • bułka tarta ok. 2-3 łyżki
  • 3 łyżki cukru
  • sok z cytryny
  • 2 duże paczki herbatników szkolnych

 

WYKONANIE:

Mąkę przesiać do miski. Dodać proszek do pieczenia i margarynę, którą należy zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Żółtka oddzielić od białek i roztrzepać je razem z cukrem, cukrem waniliowym i śmietaną.

Białka zostawić na potem przydadzą się do zrobienia piany.

Wymieszane żółtka dodać do mąki i szybko wyrobić ciasto.

Owinąć ciasto w folię spożywczą i włożyć do lodówki do schłodzenia na ok 0,5 godz.

Ciasto podzielić na dwie części jedną większą i jedną mniejszą.

Większą cześć rozwałkować  i umieścić w brytfance wyłożonej papierem.

Wierzch ciasta obsypać bułką tartą.  A to po to, żeby ciasto nie chłonęło soku ze śliwek i nie było zakalca.

Położyć śliwki, ale skórkami na cieście a miąższem do góry, żeby nie spływał sok w nadmiarze do ciasta.

Na śliwki położyć herbatniki.

Jabłka obrać , pokroić w plastry, skropić sokiem z cytryny ,obsypać cynamonem, a następnie ułożyć na herbatnikach.

Białka ubić na sztywną pianę dodać cukier i dalej ubijając dodać kisiel wiśniowy.

Pianę wyłożyć na jabłka.

Na wierzch zetrzeć drugą połowę ciasta.

Piec w gorącym piekarniku ok.200 stopni do suchego patyczka ok.40 minut.

Na wersji ciasta, którą widać na zdjęciach nie ma na wierzchu startej drugiej porcji kruchego ciasta gdyż zastąpiłam nim herbatniki, ale nie polecam.

A to dlatego, że trzeba dłużej piec a i tak jest zbyt wilgotne od owoców, na dodatek pianka się zbytnio spieka.

Ale jak to bywa z doświadczeniami człowiek uczy się na błędach.

 

SMACZNEGO:))


W INNYM ŚWIETLE DLA UKAZANIA PRZEKROJU.


poniedziałek, 18 października 2010

Któż nie lubi czekolady,a moja rodzinka chyba szczególnie ( z moim wyjątkiem). Czekolada ma mnóstwo zalet i każdy pretekst jest dobry, żeby cieszyć się jej wyjątkowym smakiem.  A jeśli można wypróbować nowy przepis to dlaczego się nie skusić.

SKŁADNIKI:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 kostki masła ( 125 g)
  • kilka kropli olejku migdałowego
  • 1 jajko
  • 1 tabliczka czekolady deserowej lub gorzkiej
  • 1/2 szklanki migdałów bez skórki ( lub płatków migdałowych)
  • cukier brązowy demerara

 

WYKONANIE:

Posiekać czekoladę na małą kostkę i połowę migdałów na kawałeczki.

Rozpuścić masło w rondelku.

W jednej misce wymieszać mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia, czekoladę i migdały.

W drugiej mleko, ostudzone masło, jajko i olejek migdałowy.

Następnie połączyć zawartość obu misek i szybko wymieszać.

Przełożyć ciasto do foremek i na każdej położyć kilka migdałów lub płatków migdałowych.

Posypać  z wierzchu cukrem demerara aby powstała chrupiąca powłoczka.

Piec w nagrzanym piekarniku do  ok. 190 stopni przez 20-30 minut do suchego patyczka.

SMACZNEGO:))




niedziela, 17 października 2010

Jako,że jesień za oknem i trzeba się czymś pocieszać i rozgrzewać zarazem więc dzisiaj proponuję drożdżowe zawijańce.

Zawijańce to nic innego jak drożdżówka w trochę innej formie.

SKŁADNIKI:

  • 0,5 kg mąki
  • 5 dag drożdży
  • 7 dag masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 szklanka mleka
  • 3 żółtka
  • szczypta soli
  • ok. 1 kg jabłek
  • cynamon
  •  

WYKONANIE:

Wszystkie składniki na ciasto muszą mieć jednolitą temperaturę pokojową.

Mąkę przesiać do miski.

Niecałe pół szklanki mleka lekko podgrzać, a następnie dodać drożdże, łyżkę cukru i dwie  łyżki mąki.

Zrobić rozczyn mieszając na jednolitą masę o konsystencji gęstej śmietany.

Żółtka utrzeć z pozostałą ilością cukru.

Masło roztopić i przestudzić.

Podgrzać  lekko resztę mleka.

Do mąki dodać  wyrośnięty rozczyn, żółtka, sól i letnie mleko.

Wyrabiać ciasto do momentu gdy będzie odchodzić od ręki i ścian naczynia.

Wlać roztopiony tłuszcz i dalej wyrabiać aż ciasto będzie gładkie, lśniące i z dużą ilością powietrza w środku.

Po wyrobieniu ciasto przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

W tym czasie obrać jabłka i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Włożyć do rondla łyżkę masła i jabłka i smażyć.

Pod koniec smażenia dodać cukier do smaku ( ok. dwie łyżki) i cynamon według uznania.

Gdy ciasto już wyrosło czyli powiększyło swoją objętość  dwukrotnie, wałkujemy je na placek grubości ok 1.5 cm.

Kładziemy przestudzone jabłka i zwijamy jak roladę.

Następnie kroimy na kawałki ok 4-5 cm.

Układamy je niezbyt ściśle w formie wysmarowanej tłuszczem.

Zostawiamy do ponownego wyrośnięcia na ok. 10- 15 minut.

Piec w dobrze nagrzanym piekarniku do suchego patyczka.

 

SMACZNEGO:))

Rada praktyczna:

Jeśli nie chcemy żeby jabłka były zbyt rzadkie można dodać po usmażeniu suchą galaretkę np. cytrynową i dobrze wymieszać.

Wtedy dajemy mniej cukru lub  wcale.

Czekamy gdy zacznie tężeć i wtedy nakładamy na ciasto.

Łatwiej jest wtedy pokroić roladę i jabłka z niej  nie wychodzą.

niedziela, 10 października 2010

Paluszki z ciasta drożdżowego to jedna ze specjalności kuchni włoskiej i z moich ulubionych.

Doskonale smakują  z serem lub owinięte plasterkiem szynki np. jako dodatek do wina.

Można je oczywiście podawać bardziej po polsku czyli chociażby do czerwonego barszczu,ale ja najbardziej lubię je solo.

SKŁADNIKI:

  • 50 dag mąki pszennej
  • 2 łyżeczki soli ( można dać trochę mniej)
  • 3 dag drożdży
  • 1.5 szklanki ciepłej wody
  • 4 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia

 

WYKONANIE:

Mąkę przesiać do miski i dodać sól.

Drożdże rozmieszać w ciepłej wodzie.

Dodać do nich oliwę i wymieszać.

Całość wlać do mąki, połączyć i wyrobić gładkie ciasto.

Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Z wyrośniętego ciasta formować małe kuleczki, a następnie każdą kulkę rozciągnąć na długość ok. 20-30 cm.

Wałeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Robić dość duże odstępy gdyż ciasto wyrasta podczas pieczenia.

Zostawić na ok. 10 minut do ponownego wyrośnięcia.

Pałeczki z ciasta posmarować oliwą i posypać makiem , kminkiem lub sezamem.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 200 stopni i piec przez ok. 20 minut aż się lekko zrumienią.

Upieczone podawać według uznania.

 

SMACZNEGO:)

 


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8