pierożki i paszteciki

wtorek, 14 grudnia 2010

Bardzo lubię krucho-drożdżowe paszteciki.

Moja Mama robi podobne na Wigilię więc i ja postanowiłam zrobić w tym roku.

Podobnie jak uszka będę je zamrażać, a potem tylko chwilę do piekarnika i gotowe i jaka oszczędność czasu w Wigilię.

Oczywiście przepis jest do wykorzystania przez cały rok, ale nie zawsze jest ochota na czasochłonne zajęcie.A wtedy gdy nie muszą być jarskie do farszu dodaję jeszcze gotowane mięso - pychota.

Przepis na ciasto pochodzi z jednej z książek siostry Anastazji i jest naprawdę udanym przepisem gdyż ciasto wspaniale wyrasta nawet jeśli się je cienko wywałkuje.

Składniki na ciasto:

 

  • 50 dag mąki pszennej
  • 15 dag margaryny
  • 5-6 dag drożdży
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki mleka
  • cukier i sól do smaku

 

WYKONANIE:

W naczyniu rozkruszyć drożdże z cukrem , odrobiną mąki i mlekiem.

Margarynę zetrzeć na tarce o grubych oczkach do reszty mąki i posiekać z nią.

Dodać sól jajka, żółtka, śmietanę i wyrośnięte drożdże.

Zarobić ciasto i odstawić do wyrośnięcia.

Składniki na farsz:

  • Kapusta kiszona
  • grzyby suszone
  • pieczarki
  • cebula
  • olej
  • sól, pieprz

Z farszem postąpić tak jak przy uszkach

Następnie ciasto wałkować porcjami na prostokąty.

Farsz nakładać wzdłuż.Ciasto zawinąć w rulon jeden raz odciąć od reszty radełkiem.

Farsz jest taki ciemny gdyż nie żałowałam suszonych grzybów.

Układać połączeniami od spodu na blaszce wyłożonej papierem.Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.Tuż przed pieczeniem posmarować białkiem wymieszanym z odrobiną mleka.

Piec w dobrze nagrzanym piekarniku na złoty kolor.

SMACZNEGO:))


 

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Jak co roku około dwóch tygodni przed świętami Bożego Narodzenia otwieram swoją małą manufakturę pierożków wigilijnych i nie tylko.

Przyznam,że niestety nie bardzo lubię bawić się z wszelkimi pierogami, ale za to jeść uwielbiam.

Dlatego,aby nie robić uszek  w Wigilię ,bo wtedy mam bardzo mało czasu, gdyż przeważnie przed południem jestem jeszcze w pracy robię je wcześniej i zamrażam.

Zapewne wielu powie łe mrożone, może, ale własnej roboty i wcale nie łe tylko pyszne.

A pyszne choćby dlatego, że kapusta kiszona do pierożków własnoręcznie ukiszona, grzyby samemu zbierane, a uszka samemu lepione.

SKŁADNIKI na ciasto:

 

  • 1/2 kg mąki
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • letnia woda

 

WYKONANIE:

Mąkę przesiewamy  na stolnicę.

Robimy dołek i wbijamy całe jajo.

Dodajemy sól i trochę wody i zarabiamy ciasto.

Jeśli zbyt twarde dodajemy wody tak aby było luźne.

Odstawiamy na chwilę dla"odpoczynku" i zajmujemy się farszem.

SKŁADNIKI na farsz:

 

  • kapusta kiszona ok. 30 dag
  • grzyby suszone ok. 5 dag
  • świeże pieczarki ok.10 dag
  • cebula
  • olej
  • sól, pieprz

 

ilości specjalnie podałam pisząc ok. gdyż ja tego samego  farszu użyłam do pasztecików , ale o tym potem więc ilości były większe.

WYKONANIE:

Grzyby suszone namoczyć dzień wcześniej i dopiero na drugi dzień gotować do miękkości.

Kapustę kiszoną ugotować żeby była miękka.

Cebulę podsmażyć na oleju i udusić razem z pokrojonymi pieczarkami do miękkości.

Gdy wszystko już mamy miękkie, kapustę i grzyby odcedzamy.

Następnie możemy wszystko albo zmielić w maszynce do mięsa o grubych oczkach , albo z lekka potraktować blenderem,aby otrzymać drobno pokrojoną masę, ale nie miazgę.

Gdy masa pokrojona dobrze przyprawiamy solą i pieprzem tak aby była pikantna.

Następnie wałkujemy ciasto niewielkimi porcjami lekko podsypując mąką.

Wykrawamy szklanką kółka,nakładamy farsz i lepimy uszka.

Należy uważać aby farsz nie dostał się na brzegi bo wtedy problem ze zlepieniem gotowy.

Gotowe uszka gotujemy we wrzątku kilka minut od wypłynięcia na powierzchnię wody.

Jeśli chcemy zamrozić kładziemy na tackę ( surowe nie gotowane) i do zamrażarki, a gdy są już zamrożone przekładamy do woreczków i tak przechowujemy  w zamrażarce.

Były pytania więc dopisuję:

Uszek wychodzi ok. 60-70 zależy od wielkosci szklanki lub jeśli kroimy kwadraty to jakie duże? ale raczej małe niż duże.

Uszek nie rozmrażam wcześniej bo może zrobić się "ciapa" z ciasta tylko zamrożone wrzucam do wrzątku i wtedy nim wypłyną na powierzchnię w stosunku do świeżych upływa trochę więcej czasu, ale potem to już tylko gotujemy parę minut.

SMACZNEGO:)))